Kędzierzyńsko-Kozielski "Koziołek" po raz drugi -
- wywiad z p. J. Księżarkiem
Wiktor Sobierajski: Jak doszło do zorganizowania tego "Kędzierzyńsko-Kozielskiego "Koziołka".
Jacek Księżarek: Przez te wszystkie lata, gdy jeździliśmy z reprezentacją Publicznego Gimnazjum nr 5, wielokrotnie pytano nas, dlaczego w tak dużym środowisku siatkarskim, jakie jest w Kędzierzynie, nie udaje się częściej organizować imprez dla najmłodszych siatkarzy: młodzików, kadetów i juniorów. Ja powtórzyłem to pytanie trenerom i nauczycielom. Oni zgodnie odpowiedzieli, że nic nie stoi na przeszkodzie, jednak brakuje osoby, która, wrzuciłaby ten pierwszy bieg i rozpoczęła takie działania. W czerwcu zdecydowaliśmy się na organizację pierwszego turnieju. Wydaje się, że zebrał on dość pochlebne recenzje, a najlepszym tego dowodem jest chyba ilość chętnych do występu w drugiej edycji.
W. Sobierajski: Wydaje się, że Jacek Księżarek wrzucił już drugi bieg. Najpierw w czerwcu był pierwszy turniej, a teraz szykuje się druga odsłona. Co powiesz o tej nowej edycji?
J. Księżarek: Ten turniej ma służyć przygotowaniu siatkarzy przed ogólnopolskimi rozgrywkami ligowymi i "Gimnazjadą". Chcemy ściągnąć tutaj bardzo silne drużyny z kraju oraz spoza granic (Czechy i Słowacja) i mierzyć się z najlepszymi, aby dobrze przygotować się do późniejszych rozgrywek o punkty.
W. Sobierajski: W kategorii chłopców zagra 20 drużyn. Poza tym po raz pierwszy w Kędzierzyńsko-Kozielskim "Koziołku" zagrają dziewczęta w liczbie ośmiu ekip. Wracając do chłopców, to przeglądając obsadę turnieju, zwróciłem uwagę na DHL Ostarawę, Bratislavię czy Resovię Rzeszów. Są to ekipy, przynajmniej z nazwy, bardzo mocne.
J. Księżarek: Tak, tak. Będziemy gościć drużyny z całego kraju: z Jastarni, Poznania, Radomia, Warszawy i jeszcze paru innych miast. Myślę, że sprawdzimy formę praktycznie wszystkich polskich województw. Staramy się ściągać najlepszych, w tym ekipy zza granicy, aby podnieść rangę turnieju.
W. Sobierajski: O juniorach MMKS-u i ich srebrze wiedzą chyba wszyscy. A w jakiej kategorii będzie rozgrywany ten turniej?
J. Księżarek: Dopuszczamy do turnieju drużyny kadetów, ale barw naszego miast będą broniły dwie drużyny młodzieżowe. Pierwsza w pełni zbudowana będzie z młodzików z rocznika '92, którą poprowadzi Szczepan Chodakowski, natomiast druga - kadetów z rocznika '92 będzie prowadzona przez Tomasza Siemaszko.
W. Sobierajski: W kategorii dziewcząt także PG nr 5 wystawia dwie ekipy. Danuta Wiktorek poprowadzi kadetki, a młodziczki Lucjan Krakowczyk.
J. Księżarek: Zgadza się. Barwy naszego miasta i naszej szkoły będą reprezentowały cztery drużyny. W zeszłym roku nie byliśmy zbyt gościnni. Pierwsze miejsce zajęli siatkarze Tomka Siemaszki, trzecie młodzicy trenera Chodakowskiego, a rozdzielili ich siatkarze z Nikry ze Słowacji.
W. Sobierajski: Mówiłeś wcześniej, że było dużo zgłoszeń i chcielibyście przyjąć więcej drużyn, ale w Kędzierzynie są problemy z noclegiem. A trzeba w tym mieście przenocować ok. 400 osób.
J. Księżarek: Tak, to prawda. Największym problemem jest baza noclegowo - żywieniowa. Dzięki dyrekcji Zespołu Szkół nr 1 zdecydowaliśmy się ulokować siatkarzy w szkole. Nie jest to jakaś nowa praktyka. My również, jeżdżąc na takie turnieje, sypiamy w szkołach. Logistycznie trudno jest sobie poradzić. Trzeba wyżywić tych ludzi, dowieźć na jedną, drugą halę. Na całe szczęście jest cała rzesza chętnych rodziców, którzy nam pomagają. Potrafią oni wziąć urlop, pożyczyć samochód, poszukać sponsorów. W ostatnią środę po wywiadówce spora grupa rodziców zadeklarowała swój udział w przygotowaniach do turnieju.
W. Sobierajski: Mam nadzieję, że mecze finałowe, jak wierzę z udziałem naszych ekip, obejrzy tyle osób, ile finał Mistrzostw Polski Juniorów. O tym marzę. Pamiętasz wtedy to wspaniałe widowisko i dwa i pół tysiąca osób na trybunach? Myślisz, że ten Kędzierzyńsko-Kozielski "Koziołek" doczeka się takiej widowni?
J. Księżarek: Korzystając z tego, że mam okazję być w radio, chciałbym serdecznie zaprosić wszystkich, aby przyszli zobaczyć tych młodych sportowców. Proszę mi wierzyć, oni po 20 godzin tygodniowo spędzają na sali. Trenują już od godziny 7.00 rano, a drugi trening zaczynają o 19.00, a często kończą o 21.00 Myślę, że będzie można zobaczyć, że ich umiejętności rosną praktycznie cały czas dzięki ich pracy i wielkiemu poświęceniu trenerów. To jest widowisko zupełnie inne niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. W PLS-ie wszystko jest dopracowane do perfekcji. Tu jest inaczej, pojawia się więcej fantazji, może mniej odporności na stres, ale emocji nie brakuje.
W. Sobierajski: Na pewno będzie spontanicznie, a zapraszał Jacek Księżarek - organizator wielkiego turnieju piłki siatkowej, który od 19 do 21 stycznia będzie rozgrywany w Kędzierzynie.
Fragment rozmowy Wiktora Sobierajskiego z pomysłowdawcą turnieju Jackiem Księżarkiem w audycji sportowej Radia Park.
|