.: III liga
.: Zespół
.: Mistrzostwa Polski
.: Sezon 2006/07
.: Sezon 2005/06
.: Zespół
.: Mistrzostwa Polski
.: Sezon 2006/07
.: Sezon 2005/06
.: Zespół
.: Mistrzostwa Polski
.: Sezon 2006/07
.: Sezon 2005/06

"Staruszkowie pokazali klasę"

- III liga


MMKS Mostostal Kędzierzyn-Koźle - Lotrans Kędzierzyn-Koźle 2:3 (20, -17, -29, 22, -15)

MMKS: Paweł Misiak, Maciej Jasiński, Dariusz Kowalski, Mateusz Zarankiewicz, Patryk Małecki, Dariusz Pająk, Mariusz Kasperski (libero), Mariusz Zaręba, Damian Pilichowski, Dominik Broj, Marcin Płocki.
Lotrans: Mirosław Durkacz, Krzysztof Harupa, Krzysztof Malczewski, Damian Pyć, Łukasz Liguziński, Rafał Kozak, Piotr Cyronek (libero) - Piotr Bogdziewicz, Adrian Niebiosa.

W dotychczasowych pięciu meczach siatkarze MMKS-u zdobyli komplet punktów, nie tracąc nawet seta. Ale każda passa ma swój koniec. Podopieczni Andrzeja Gąsiora swoich pogromców znaleźli w innej drużynie z naszego miasta.

Młodzi mostostalowcy byli faworytami tej potyczki, bo w pierwszej kolejce rozbili Lotrans 3:0. Teraz ta pewność siebie ich zgubiła. Starzy wyjadacze z Lotransu tym razem zmienili ustawienie. Na rozegraniu pojawił się dotychczasowy libero Mirosław Durkacz, którego z kolei zastąpił Piotr Cyronek. Natomiast Krzysztof Malczewski przeszedł na pozycję "przyjęcie z atakiem".

Wariant ten sprawdził się już w pierwszym secie, kiedy to do stanu 15:14 toczyła się wyrównana walka. Potem młodzi mostostalowcy ustawili szczelny blok, na który nadziali się kolejno Krzysztof Malczewski, Krzysztof Harupa i Damian Pyć. Jedną kontrę wykorzystał Dariusz Kowalski i zrobiło się 21:15.

Ku zaskoczeniu wszystkich, a najbardziej graczy MMKS-u, w kolejnej partii role się odwróciły. Tu od stanu 11:11 grał już tylko Lotrans. Dokładne przyjęcie i skuteczna gra na siatce Krzysztofa Harupy i Damiana Pycia wystarczyły na sprawiających wrażenie zupełnie zagubionych na boisku podopiecznych Andrzeja Gąsiora.

W trzeciej odsłonie oba zespoły poszły na przysłowiową wymianę ciosów. Decydujący głos mieli jednak goście. Potężne zbicie Damiana Pycia ze skrzydła i as serwisowy Mirosława Durkacza dały zwycięstwo 31:29.

Kiedy po dwóch blokach Łukasza Liguzińskiego i akcji Krzysztofa Malczewskiego Lotrans prowadził w czwartym secie 13:6, wydawało się, że już jest po meczu. Czas wzięty przez trenera Andrzeja Gąsiora uporządkował poczynania siatkarzy MMKS-u. Trudne zagrywki Dariusza Kowalskiego i Pawła Misiaka siały popłoch w szeregach rywali. Ścianę nie do przejścia stworzył Dariusz Pająk. A nawet gdy przeciwnik mijał ten blok, to większość piłek podbijał Mariusz Kasperski. Ze stanu 6:13 gospodarze wyszli na 19:16, a as serwisowy Patryka Małeckiego przesądził o tie-breaku.

Początek piątej partii nie zapowiadał emocji. Trzy autowe ataki zawodników MMKS-u to była woda na młyn drużyny Lotransu. Krzysztof Harupa jak profesor bezlitośnie obijał ręce rywali, a Łukasz Liguziński pojedynczym blokiem łapał młodych siatkarzy Mostostalu. Zagrzewani do walki przez swojego libero gracze MMKS-u doprowadzili do remisu 11:11. Drużyna Andrzeja Gąsiora miała nawet setbola po ataku Mateusza Zarankiewicza, ale w końcówce doświadczenie Krzysztofa Malczewskiego i spółki wzięło górę. Wyrównał Damian Pyć, po chwili błąd popełnił rozgrywający MMKS-u, a ostatni punkt w meczu zdobył ponownie Damian Pyć, blokując atak Dariusza Kowalskiego.

- Zmieniliśmy ustawienie i to przyniosło skutek. Walczymy o drugie miejsce, dające prawo gry w barażach o II ligę. Zdobyte punkty przybliżają nas do tego celu - stwierdził Krzysztof Malczewski, kapitan i trener Lotransu w jednej osobie.

- Moi zawodnicy po wcześniejszych zwycięstwach byli zbyt pewni siebie i to ich zgubiło. Popełniali błędy, które wcześniej im się nie zdarzały, a rywale to wykorzystali - przyznał Andrzej Gąsior, trener MMKS-u.

Autor: Grzegorz Łabaj
Źródło: Gazeta Lokalna