Kadeci na start,
czyli trójgłos trenerów o tym i o tamtym
W piątek gościliśmy z mikrofonem na treningu siatkarzy MMKS-u Szczepana Chodakowskiego. Był to ostatni trening przed bardzo prestiżowym meczem, jaki został rozegrany w sobotnie przedpołudnie.
- Gramy z rocznikiem starszym - 1991. Nie ukrywam, że chcemy z nimi wygrać. - powiedział Szczepan Chodakowski, trener MMKS-u III - Jest to trzeci zespół kadetów, ale zagramy z siatkarzami o rok starszymi. Moi chłopcy trochę podrośli i zaczęli coś grać, a to jest najważniejsze. W tym roku gramy oczywiście w młodzikach, a dodatkowo w kadetach. Nie ukrywam, że liczę na to, że awansujemy z pierwszego miejsca (w kategorii "młodzik" - red.).
- Musimy to wygrać, to jest najważniejsze! - zaczął Przemysław Zieliński, kapitan MMKS-u III - Naszym najgroźniejszym rywalem będą koledzy z Kędzierzyna. Najlepsze mamy przyjęcie i zagrywkę, a jak się nasz rozgrywacz bardziej podszkoli, to myślę, że będziemy grali bardzo dobrze.
W sobotę w hali przy alei Jana Pawła II-go, MMKS II Kędzierzyn-Koźle zagrał z MMKS III Kędzierzyn-Koźle. Z jednej strony siatki, na ławce trenerskiej zasiadł "stary lis" Szczepan Chodakowski, natomiast z drugiej "młody wilk" Tomasz Siemaszko. Już po kilku pierwszych piłkach okazało się, że dysponujący zdecydowanie lepszymi warunkami fizycznymi podopieczni trenera Siemaszko, nie będą mieli większych problemów z pokonaniem młodszych rywali.
Po meczu rozmawialiśmy z trenerem MMKS-u II - Tomaszem Siemaszko. - Bardzo nam zależało na zwycięstwie, choć, prawdę mówiąc, spodziewaliśmy się łatwej wygranej ze względu na przewagę fizyczną. Oczywiście, dla chłopców rywalizacja z młodszą klasą była ważna, a we mnie dodatkowe emocje budziła konkurencja z tak uznanym trenerem jak Szczepan Chodakowski, choć jak powiedziałem, liczyłem na łatwą wygraną. Tak też się stało. Chłopcy odpowiednio się zmobilizowali i gładko zwyciężyli. Rywala przewyższaliśmy fizycznie i tak miało być, bowiem moi chłopcy są starsi. Świetnie grali dzisiaj moi przyjmujący i libero. My, drugi MMKS, liczymy w tym roku zwłaszcza na Gimnazjadę. Trochę szkoda, że Dominik Broj i Damian Pilichowski, moi najlepsi chłopcy, musieli uzupełnić pierwszy skład. Natomiast wszystko jest przygotowaniem do Gimnazjady. Nie mam planów, co do ligi kadetów, bo to są mecze dodatkowe.
Na zakończenie poprosiliśmy o krótką wypowiedź również trenera I MMKS-u - Andrzeja Gąsiora. -Na pewno w tym meczu było widać, że chłopcy, którzy wkroczyli w wiek kadeta, przewyższają kolegów, którzy nominalnie powinni grać w młodzikach i w tym rozgrywkach za czas jakiś wystartują - jako w imprezie docelowej. Młodzicy grają i trenują na niższej siatce i to było dziś widać, ponadto chłopcy trenera Chodakowskiego trenują tylko dwa lata, a MMKS-u II o jeden rok dłużej.
I MMKS - ten, który trenuję - ma grać zarówno w juniorach i w kadetach. Trzon zespołu stanowią wicemistrzowie Polski juniorów wspomagani przez brązowych medalistów kadetów. Jeśli chodzi o pierwszą szóstkę z zeszłego roku, to pożegnali się z nami Arek Świechowski, Krzysztof Antosik i Krystian Bobko - ci zawodnicy skończyli wiek juniora. Pozostaje Michał Jankowski na środku, Grzesiu Wójtowicz, który grał bardzo dobrze w finałach i Adam Swaczyna, który trenuje w SMS-ie.
Trzeba powiedzieć, że w rozgrywkach kadetów zgłosiliśmy trzy zespoły tylko po to żeby chłopcy mieli gdzie grać, bo siatkówka młodzieżowa na opolszczyźnie umiera. Parę lat temu było kilka ośrodków, teraz z roku na rok jest ich coraz mniej. W juniorach są cztery zespoły, w kadetach sześć (w tym trzy nasze), a w młodzikach siedem (dwa z K-K). W Kędzierzynie jest jeszcze bum po sukcesach pierwszego Mostostalu i tu jest siatkówka na najwyższym poziomie i dlatego jest nam łatwiej. To prawda, że siatkówka jest popularna, ale gdzie indziej nie jest tak łatwo. U nas kilka lat temu stworzono gimnazjum sportowe, więc z roku na rok mamy kilkunastu chłopaków, którzy wychodzą dalej. W tej chwili drugi rok funkcjonuje liceum sportowe, więc coś się w tym kierunku dzieje. W innych miastach może młodzież nie chce ćwiczyć?
Wydaje mi się, że trenerzy, którzy prowadzali siatkówkę chłopców, wzięli się za siatkówkę dziewcząt, która przeżywa rozkwit. Nie wiem, czy młodzież się nie garnie, czy trenerzy się wypalają? Dobrze, że my nie mamy tego problemu.
Dzisiaj graliśmy (MMKS I - przyp. red) na wyjeździe z AZS-em Nysa. Ten mecz nie wyszedł nam do końca. Skończyło się na przegranej 3:0. Trzeba o nim zapomnieć, choć najpierw przeanalizujemy go i wyciągniemy wnioski. Na szycie III ligi natomiast graliśmy mecz w Baborowie. Oba zespoły pierwszą kolejkę wygrały 3:0. Nie było to łatwe spotkanie, ale pewne 3:0 zapewniło nam prowadzenie w tabeli.
Autor: Wiktor Sobiejarski
Źródło: Radio Park
Wyniki:
III liga
Lotrans- MMKS 0:3
Mechanik Namysłów- MUKS Baborów 0:3
OSiR Korfantów- Petrolux Opole 1:3
Baborów - MMKS 0:3
Opole - Lotrans 1:3
Liga juniorów
SKS EGA Nysa - AZS Nysa 1:3
Azymek Zdzieszowice - MMKS 0:3
Liga kadetów
AZS Nysa - Azymek 3:0
MMKS I - MMKS III 3:0
MMKS II - MOS Opole 0:3
MMKS III - MMKS II 0:3
AZS - MMKS I 0:3
AZS - MOS 3:0
|